Moje malarstwo – realizm emocjonalny

Słowo nie jest czymś, co rozumiem i przez co umiem wyrazić siebie. Dlatego też oddałam swoje uczucia, myśli i wyobrażenia w ręce utalentowanej pisarki i scenarzystki – Emilii Moniuszko-Kwiecińskiej www.tekstyemk.blogspot.com, otrzymując ujętą w słowa esencję znaczeń moich obrazów. W czasie  naszej, wspólnej pracy nad próbą nazwania tego, co maluję, wyłonił się olbrzymi wachlarz emocji. Każdy mój obraz niesie za sobą historię, w której najważniejsze są uczucia. Nasuwa się więc wniosek, że nurt w jakim maluję można nazwać „realizmem emocjonalnym”. To, co czuję pragnę przekazać innym, więc zapraszam do zgłębienia kolejnych historii moich obrazów. PAMIĘĆ. Pamiec Maja Borowicz Obraz "Pamięć" został zainspirowany wydarzeniem, jakie miało miejsce w 2007 roku. W sposób oniryczny ukazuje wypadek psa na torach kolejowych. Zwierzę przecięte na pół przez nadjeżdżający pociąg długo cierpiało w bólach. Jego przeraźliwy skowyt zwrócił uwagę kobiety, dla której wszystko wokół przestało istnieć. Te dwie nieznajome przed chwilą dusze zjednoczyły się w cierpieniu. Strach zwierzęcia przy każdym nadjeżdżającym pociągu i duże, okrągłe łzy stały się udziałem kobiety. Czuła, jakby ta śmierć odbywała się w jej wnętrzu. Przedstawiona historia opowiada o tym, że nikt nie powinien umierać samotnie ani człowiek ani zwierzę. Przez obecność i empatię kobiety pies mógł poczuć, że ktoś się o niego troszczy, ktoś mu współczuje, jest dla kogoś ważny w ostatnich, dramatycznych chwilach życia. Obraz ma również szerszą wymowę. Przedstawienie postaci, ulegającej wypadkowi ukazuje kruchość życia i bezsilność wobec losu, którego nie można przewidzieć, nie można zmienić. Nie wiadomo, jaki będzie kres naszego istnienia, kres istnienia ludzkości, ale na pewno śmierci nie powinna towarzyszyć samotność. Każde życie, zarówno człowieka jak i zwierzęcia zasługuje na godną śmierć przy boku kogoś bliskiego.

Emilia Moniuszko-Kwiecińska

TĘSKNOTA

Longining_Maja Borowicz

Obraz „Tęsknota” przedstawia człowieka, który odnalazł swoje wewnętrzne dziecko. Uświadamia sobie, że zostało ono niegdyś skrzywdzone przez dorosłych. Próbuje okazać mu czułość, ale nosi w sobie tak duże i bolesne rany, że nie umie się nim opiekować. Okrucieństwo, jakiego doświadczył w dzieciństwie, nosi w sobie przez całe życie. Człowiek chce być kochany, ale sam nie potrafi kochać. Nieświadomie rani bliskich. Nie rozumiejąc, dlaczego to robi, tym bardziej doznaje cierpienia i czuje się zagubiony we współczesnym świecie.

Emilia Moniuszko-Kwiecińska

Copyright © Maja Borowicz – cross media artist

realizacja: estinet.pl